„Popłacze, popłacze i się przyzwyczai..."

Ile razy słyszeli to rodzice jeszcze przed pierwszym dniem dziecka w przedszkolu?

Ale czy naprawdę na tym polega dobra adaptacja?

Czy jej celem jest jedynie to, aby dziecko przestało płakać i przyzwyczaiło się do nowej sytuacji?

Zdecydowanie nie.

To przede wszystkim placówka powinna być przygotowana do objęcia wsparciem całej rodziny dziecka rozpoczynającego przygodę ze żłobkiem lub przedszkolem. Rodzice nie mają wykształcenia pedagogicznego ani obowiązku znać najskuteczniejszych metod ułatwiających dziecku wejście w nowe środowisko.

Jak wyglądają realia polskich placówek opieki nad małym dzieckiem? Czy kadra tworzy warunki sprzyjające bezpiecznej adaptacji dzieci i ich rodziców? Czy proces adaptacji jest rzeczywiście dobrze zaplanowany i wspierany, czy bywa jedynie hasłem, za którym nie idą konkretne działania?

Pierwsze doświadczenia dziecka związane z rozpoczęciem uczęszczania do żłobka lub przedszkola mogą być naprawdę dobre. W idealnym świecie maluch poznaje nowe środowisko u boku swojego opiekuna – najczęściej mamy lub taty. Osoba będąca figurą przywiązania daje dziecku poczucie bezpieczeństwa i pokazuje, że nowe miejsce nie stanowi zagrożenia. Pomaga mu stopniowo oswoić się z otoczeniem, przedmiotami, a następnie z nauczycielką, która będzie opiekowała się grupą.

Wydaje się, że właśnie tak powinien wyglądać początek przedszkolnej przygody. To rozwiązanie, które sprzyja zarówno dziecku, jak i jego rodzicom. Z przykrością trzeba jednak przyznać, że w Polsce wciąż wiele placówek nie zapewnia takich warunków. Dla wielu rodzin taki model adaptacji nadal pozostaje bardziej marzeniem niż codzienną praktyką.

Czym jest adaptacja przedszkolna?

„Adaptacja jest procesem przystosowywania się jednostki do nowych warunków środowiskowych, umożliwiającym zachowanie równowagi wewnętrznej oraz budowanie harmonijnych relacji z otoczeniem społecznym" (Duraj, s.144).

Adaptacja przedszkolna to stopniowe oswajanie się dziecka z nową sytuacją, jaką jest pobyt w przedszkolu. Jej celem jest osiągnięcie przez dziecko poczucia bezpieczeństwa, komfortu oraz gotowości do funkcjonowania w nowym środowisku. Ten proces obejmuje również rozwijanie umiejętności radzenia sobie w sytuacjach trudnych, dostosowywania się do zasad obowiązujących w grupie oraz stopniowego odraczania zaspokojenia własnych potrzeb. Dla wielu dzieci jest to pierwszy moment, w którym doświadczają konieczności respektowania granic i zasad wyznaczanych przez otoczenie.

Każde dziecko rozpoczyna swoją przedszkolną drogę z innym zestawem doświadczeń i zasobów. Na jej przebieg mogą wpływać między innymi:

  • wiek dziecka,
  • poziom rozwoju psychoruchowego,
  • stopień samodzielności,
  • kompetencje komunikacyjne,
  • wcześniejsze doświadczenia związane z rozstaniem z rodzicami,
  • indywidualne cechy temperamentu i układu nerwowego, w tym poziom rezyliencji (odporności psychicznej na stres).

„Adaptacja nie jest po to, żeby dziecko się przyzwyczaiło, żeby przyjęło do wiadomości, że nie ma wyjścia i że nie ma wpływu na to, co się z nim dzieje. Adaptacja jest po to, żeby dziecko poczuło się na tyle bezpiecznie, aby chciało w danym miejscu przebywać" (Stein, s. 71).

Warto pamiętać, że adaptacja nie jest jednorazowym wydarzeniem, ale procesem. U jednych dzieci trwa kilka dni, u innych kilka tygodni, a czasem nawet kilka miesięcy. Jej tempo zależy od wielu czynników, dlatego nie warto porównywać dziecka z rówieśnikami ani oczekiwać, że wszystkie maluchy odnajdą się w nowym środowisku w tym samym czasie.

Jak poznać, że dziecko zaadaptowało się w przedszkolu?

Wyobraź sobie trzyletniego Jasia. Tata wychodzi z sali, a chłopiec przez chwilę płacze. Po kilku minutach przytula się do nauczycielki, wycisza i zaczyna budować wieżę z klocków. Czy oznacza to nieudaną adaptację? Nie.

O dobrym przebiegu adaptacji świadczy przede wszystkim codzienne funkcjonowanie dziecka w placówce. Warto zwrócić uwagę na to, czy:

  • czuje się w przedszkolu bezpiecznie,
  • chętnie uczestniczy w zabawie i aktywnościach proponowanych przez nauczyciela,
  • nawiązuje relacje z nauczycielami i rówieśnikami,
  • współpracuje z nauczycielem podczas zajęć,
  • spożywa posiłki w przedszkolu,
  • podejmuje samodzielne aktywności,
  • stopniowo akceptuje rozstanie z rodzicem,
  • z czasem coraz chętniej przychodzi do przedszkola.

Warto pamiętać, że płacz przy rozstaniu nie oznacza nieudanej adaptacji. To naturalna reakcja i nie świadczy o tym, że dziecko nie czuje się bezpiecznie w przedszkolu. Znacznie ważniejsze jest to, czy po odejściu rodzica dziecko potrafi się wyciszyć, korzysta ze wsparcia nauczyciela, angażuje się w zabawę i stopniowo odzyskuje poczucie bezpieczeństwa.

Jak rodzic może wspierać dziecko w adaptacji przedszkolnej?

Aby rozpoczęcie edukacji przedszkolnej było dla dziecka łagodnym i bezpiecznym doświadczeniem, warto odpowiednio wcześniej przygotować je do tej zmiany w środowisku rodzinnym. Wsparcie rodziców oraz stopniowe oswajanie z nową sytuacją pomagają dziecku łatwiej odnaleźć się w roli przedszkolaka i zmniejszają stres związany z rozpoczęciem pobytu w przedszkolu (Duraj, 2017).

Złote zasady adaptacji przedszkolnej

  • Daj dziecku czas na adaptację. Jeśli to możliwe, zapewnij sobie większą elastyczność w pracy, np. wykorzystaj urlop. Dobrym rozwiązaniem może być również wsparcie najbliższej rodziny.
  • Stopniowo wydłużaj czas pobytu dziecka w przedszkolu. Zacznijcie od godziny lub dwóch dziennie i powoli wydłużajcie czas pozostawania dziecka w placówce.
  • Zapewnij dziecku wcześniejsze doświadczenia związane z rozstaniem. Pozostawiaj je na krótki czas pod opieką zaufanych osób, aby mogło stopniowo oswoić się z chwilową nieobecnością rodzica.
  • Wspieraj rozwój samodzielności dziecka, szczególnie w zakresie czynności samoobsługowych.
  • Zadbaj o własną gotowość emocjonalną. Nie obciążaj dziecka swoimi trudnymi emocjami – osoba dorosła powinna szukać wsparcia u innych dorosłych.

Wyobraź sobie mamę trzyletniej Zosi. Już tydzień przed rozpoczęciem przedszkola mówi: „Nie wiem, jak ja to wytrzymam. Będę za Tobą bardzo tęsknić. Chyba cały dzień będę płakać." Pierwszego dnia mocno przytula córkę, przedłuża pożegnanie, a wychodząc ociera łzy i kilkakrotnie wraca, by jeszcze raz pomachać. Zosia widzi, że mama jest smutna i zaniepokojona. Zaczyna zastanawiać się, czy przedszkole rzeczywiście jest bezpiecznym miejscem. Zamiast skupiać się na poznawaniu sali i nowych zabawek, całą swoją uwagę kieruje na emocje mamy.

To nie oznacza, że taki rodzic jest zły lub nie kocha swojego dziecka. Wręcz przeciwnie – najczęściej bardzo się o nie troszczy. To rodzic, który sam odczuwa silny lęk, zamartwia się, tęskni i płacze, a przede wszystkim komunikuje dziecku, jak bardzo przeżywa rozstanie. Warto przyjrzeć się własnym przekonaniom i emocjom związanym z rozpoczęciem przedszkolnej przygody.

Jeśli będziesz ufać, że w przedszkolu Twoje dziecko będzie bezpieczne i otrzyma troskliwą opiekę, rozstanie stanie się łatwiejsze – zarówno dla Ciebie, jak i dla niego. To bardzo ważne, aby przygotować również siebie do rozpoczęcia tego etapu. W okresie adaptacji dziecko szczególnie potrzebuje emocjonalnie dostępnego rodzica. Jeśli sam będziesz pochłonięty własnym stresem i niepokojem, trudniej będzie Ci skutecznie wspierać dziecko w radzeniu sobie z jego emocjami.

Praktyczne sposoby wspierania dziecka przed rozpoczęciem przedszkola

  • Porozmawiaj z dzieckiem o przedszkolu – opowiedz, jak wygląda dzień w placówce i czego może się spodziewać.
  • Odwiedzajcie przedszkole – oglądajcie budynek, plac zabaw i okolice, aby oswoić nowe miejsce.
  • Korzystajcie z dni adaptacyjnych i wspólnie poznawajcie nowe otoczenie.
  • Stwórzcie książeczkę o przedszkolu – możecie umieścić w niej zdjęcia budynku, sali, nauczycieli oraz opisać przebieg dnia.
  • Wspólnie skompletujcie wyprawkę, pozwalając dziecku wybierać niektóre rzeczy.
  • Bawcie się w przedszkole – wykorzystajcie klocki LEGO Duplo, lalki, misie lub pacynki do odgrywania scen związanych z rozstaniem i pobytem w grupie.
  • Narysujcie plan sali i zaznaczcie, gdzie znajdują się poszczególne miejsca oraz osoby. Dzięki temu dziecko łatwiej wyobrazi sobie nowe otoczenie.
  • Przygotujcie magiczny przedmiot np. dzwoneczek, klapkę lub gwizdek, który ma „przeganiać smuteczki". Możecie z niego korzystać jeszcze w domu lub przed wejściem do przedszkola.
  • Czytajcie książki o rozpoczęciu przedszkola i rozmawiajcie o emocjach bohaterów.
  • Stwórzcie krótki, stały rytuał pożegnania, który będzie przewidywalny i da dziecku poczucie bezpieczeństwa.
  • Ustalcie jedną małą rzecz, którą dziecko będzie mogło zabierać do przedszkola, np. niewielką maskotkę, zdjęcie rodziny, chusteczkę z zapachem domu lub inny drobny przedmiot dający poczucie bezpieczeństwa.

Kiedy obecność rodzica w sali pomaga dziecku?

„Dwu-, trzylatek potrzebuje najwięcej czasu na adaptację. Potrzebuje czasu przejściowego, w którym rodzic jest obok, a ono może przyzwyczaić się do miejsca i pań" (A. Stein, s. 84).

Droga Nauczycielko, Drogi Nauczycielu – nie bój się obecności rodzica w sali. Dla małego dziecka możliwość poznawania nowego miejsca u boku osoby, z którą czuje się bezpiecznie, jest ogromnym wsparciem. Dzięki temu ma szansę stopniowo oswoić przestrzeń, poznać Ciebie i zbudować choćby najcieńszą nić relacji.

Nieprawdą jest, że wrzesień w grupie maluchów musi być „przepłakany". Dobrze zaplanowana adaptacja sprawia, że wiele dzieci rozpoczyna swoją przedszkolną przygodę z ciekawością, a nie lękiem. Oczywiście zdarzą się dzieci, które będą potrzebowały więcej czasu. Jeśli jedno lub dwoje z nich nie czuje się jeszcze bezpiecznie, warto rozważyć zaproszenie rodzica do wspólnego uczestniczenia w pierwszych dniach pobytu.

Często pojawia się obawa, że jeśli pozwolimy jednemu rodzicowi wejść do sali, za chwilę będą chcieli tego wszyscy. Albo że pozostałe dzieci zaczną płakać za swoimi rodzicami. Praktyka pokazuje jednak, że przy dobrze przygotowanym procesie adaptacji takie sytuacje zdarzają się rzadko. Jeżeli odpowiednio wcześnie zadbamy o przygotowanie rodzin, większość dzieci nie będzie potrzebowała obecności rodzica w sali. A jeśli któreś dziecko zauważy, że z kolegą przebywa mama lub tata, będzie to okazja do spokojnego zaopiekowania się jego emocjami. Takie sytuacje są naturalnym elementem pracy z małymi dziećmi i warto traktować je jako szansę na budowanie poczucia bezpieczeństwa, a nie argument przeciwko obecności rodziców.

Jak pisze Agnieszka Stein: „Jeśli dzieci tęsknią za swoimi rodzicami, to dlatego, że jest im trudno, a nie dlatego, że zobaczyły innego rodzica. Widziałam już wiele sytuacji, gdy rodzice towarzyszyli dzieciom w rozstaniu, ale ani jednej, w której dzieciom było trudno dlatego, że do przedszkola przyszedł rodzic innego dziecka." (s. 88)

Każde dziecko ma prawo adaptować się we własnym tempie. Niektórym wystarczy kilka dni, inne potrzebują więcej czasu. Rolą dorosłych jest stworzenie warunków, w których dziecko będzie mogło stopniowo budować zaufanie do nowego miejsca.

Warto również pamiętać, że nie każdemu dziecku służy obecność rodzica w sali. Dla niektórych lepszym rozwiązaniem będzie świadomość, że mama lub tata czekają w szatni. Bywa, że łatwiej jest im samodzielnie wejść do sali wtedy, gdy same poczują gotowość. Dlatego tak ważna jest indywidualizacja procesu adaptacji.

Przygotowanie rodziców jest równie istotne jak przygotowanie dziecka. Spójne działania nauczycieli i rodziny sprawiają, że adaptacja przebiega spokojniej, trwa krócej i daje dziecku większe poczucie bezpieczeństwa. Aby rodzic mógł zaufać placówce, potrzebuje czasu oraz możliwości poznania osób, którym powierza swoje dziecko.

Adaptacja przedszkolna – inspiracje dla nauczycieli

  • Przygotuj kartkę powitalną dla każdego przyszłego przedszkolaka. Wklej zdjęcie swoje i pomocy nauczyciela oraz napisz kilka ciepłych słów, np.: „Drogi Tomku, już nie możemy doczekać się naszego wrześniowego spotkania! Do zobaczenia! Pani Justyna i Pani Dominika." Taka kartka może przez całe wakacje wisieć na lodówce, a dziecko oswoi się z twarzami swoich przyszłych nauczycieli.
  • W czasie wakacyjnego dyżuru wyznacz jedno popołudnie w tygodniu na krótkie spotkania z przyszłymi przedszkolakami. Mogą przyjść z rodzicami, przywitać się, pobawić chwilę na placu zabaw lub po prostu pomachać nauczycielom.
  • Nagraj krótkie filmiki lub przeczytaj dzieciom bajkę i prześlij nagranie rodzicom. Dzięki temu dzieci poznają nie tylko Twój wygląd, ale również głos.
  • W ostatnim tygodniu sierpnia zorganizuj dni adaptacyjne. Niech będą to 2–3 godziny wspólnej zabawy dzieci i rodziców, poznawania sali, swobodnej eksploracji i budowania pierwszych relacji.
  • Przygotuj dla rodziców szablon książeczki „To jestem ja", dzięki której poznasz zainteresowania, zwyczaje i potrzeby dziecka.
  • Przekaż dzieciom plan przedszkola, sali i placu zabaw. Mogą wspólnie z rodzicami kolorować go i rozmawiać o tym, co znajduje się w poszczególnych miejscach.
  • Wręcz rodzicom krótki poradnik lub „niezbędnik dobrego pożegnania" z praktycznymi wskazówkami dotyczącymi pierwszych dni w przedszkolu.

Podsumowanie: na czym polega udana adaptacja przedszkolna?

Najważniejsze jest jedno: wspierać, nie oceniać. Dać dziecku czas. Nie poganiać go i nie porównywać z innymi. Czasem wystarczy delikatnie podpowiedzieć, okazać cierpliwość i zaufać, że każde dziecko odnajdzie swoją drogę do przedszkola we własnym tempie.

Dobra adaptacja nie kończy się wtedy, gdy dziecko przestaje płakać. Kończy się wtedy, gdy z poczuciem bezpieczeństwa przekracza próg przedszkola i wie, że jest to miejsce, do którego chce wracać.

Nie pytajmy więc wyłącznie: „Czy moje dziecko płacze?" Zadajmy sobie ważniejsze pytanie: „Czy czuje się bezpiecznie?" To właśnie poczucie bezpieczeństwa jest najlepszym wskaźnikiem dobrze przebiegającej adaptacji.

Bibliografia:

Duraj Dominika. (2017). Jak pomóc dziecku stać się przedszkolakiem: proces adaptacji do środowiska przedszkolnego. W: U. Szuścik, R. Raszka (red.), „Innowacyjność w praktyce pedagogicznej. T.1, Teoria i praktyka" (S. 142-155). Katowice: Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego.

Stein Agnieszka. (2019) Akcja Adaptacja. Jak pomóc dziecku i sobie w zaprzyjaźnieniu się z przedszkolem. Warszawa: Wydawnictwo Mamania.